Teatr jednego aktora, czyli Sztuka Monologu w Laboratorium Dramatu

Laboratorium Dramatu zaprasza na festiwal teatru jednego aktora Sztuka Monologu. W programie imprezy głośne monodramy Doroty Landowskiej i Małgorzaty Rożniatowskiej, spektakle zwycięzców konkursu Sztuka Monologu oraz premiera kontrowersyjnego one man show „Rekonstruktor” Wojciecha Solarza i Michała Walczaka. Festiwal odbędzię się w dniach 8-16 stycznia. Każdego dnia będzie można zobaczyć jeden spektakl. Serdecznie zapraszmy!

W ciągu dziewięciu dni pokazane zostaną spektakle reżyserowane przez Agnieszkę Glińską, Michała Siegoczyńskiego, Małgorzatę Bogajewską, Kubę Kowalskiego, Artura Urbańskiego, Michała Walczaka, Marię Kwiecień i Jolantę Denejko, a na scenie wystąpią: Dorota Landowska, Anna Smołowik, Małgorzata Rożniatowska, Paweł Pabisiak, Karolina Dafne Porcari, Kinga Kaczor, Anna Wojnarowska i Wojciech Solarz.

„Rekonstruktor” Michała Walczaka w reżyserii autora

Kontrowersyjny one man show, powstały we współpracy z historykami i archeologami. Na oczach widzów Pan Rekonstruktor będzie przenosił się w czasie. Poznamy dawne obyczaje, zapomniane języki i wojny. Poznamy przeszłość, żeby wiedzieć jaka będzie przyszłość. Rekonstruktor odsłoni najboleśniejsze polskie traumy, rozdrapie ukryte rany. Bo jest on połączeniem detektywa, szamana i Bogusława Wołoszańskiego. Przed nimi nic się nie ukryje, nie istnieją dla niego żadne wątpliwości, zagadki. Kobiety go kochają, mężczyźni mu zazdroszczą, dzikie zwierzęta ustępują mu z drogi.

Twórcy nawiązują do amerykańskiej tradycji komediowych monologów - formy pośredniej między spektaklem a kabaretem.

Masz coś co zapomniałeś a chciałbyś zrekonstruować? Ten show jest dla ciebie. Czujesz się źle w naszych czasach? Przenieś się do innych.

Premiera 13 stycznia (czwartek) o godz. 19 w Laboratorium Dramatu

„Uwaga Złe psy” Remigiusza Grzeli w reżyserii Michała Siegoczyńskiego

Opowieści o miłości, któa prowadzi do obłędu. Bohaterką spektaklu jest Anita Szatkowska, obłąkana malarka i żona pisarza Jerzego Szaniawskiego. O wiele młodsza od męża znęcała się nad ciężko chorym Szaniawskim, odizolowała od świata, więziła i leczyła sobie tylko znanymi metodami. Po śmierci męża przez lata dewastowała jego dworek, a wreszcie podpaliła (zamykając w nim dwóch mężczyzn). Akcja spektaklu rozgrywa się po śmierci pisarza, której Anita nie przyjmuje do wiadomości. Wielokrotnie nagradzana rola Małgorzaty Rożniatowskiej.

„Najpiękniejsza na świecie piosenka o miłości” Kingi Kaczor w reżyserii Marii Kwiecień

Bohaterce śpiewogry performatywnej - Kasieńce Drugiej Zmiany - dana jest niepowtarzalna szansa zaśpiewania najpiękniejszą na świecie piosenki. Z pewnych powodów jednak to się nie udaje. Dzieją się natomiast inne rzeczy. W piwnicy zamieszkuje hipopotam, przypływ podmywa świąteczny stół. Samotna, surrealna podróż do dzieciństwa - poprzez muzykę i wyobraźnię. Występuje Kinga Kaczor, na akordeonie akompaniuje jej Karol Śmiałek.

„Stephanie Moles dziś rano zabiła swojego męża, a potem odpiłowała mu prawą dłoń” Maliny Prześlugi w reżyserii Kuby Kowalskiego

Monodram balansujący między kryminałem a czarną komedią. Opowieść o nowoczesnej rodzinie i zakazanej miłości, która prowadzi do zabójstwa. Stephanie Moles to kryminał, w którym krok po kroku dowiadujemy się „kto zabił”. Z drugiej strony to dramat obyczajowy, podejmujący temat chorych relacji w klasycznej rodzinie z dużego miasta. To również podróż przez konwencje - tragedia łamana jest czarnym humorem, psychodrama zmienia się w komedię slapstikową. Nie chcemy diagnozować stanu społeczeństwa, ale raczej namówić publiczność do wspólnego lotu - mówi o sztuce reżyser Kuba Kowalski. Występuje Anna Smołowik, zdobywczyni Feliksa Warszawskiego za debiut teatralny.

„Ismena nieopisana siostra” Anny Wojnarowskiej w reżyserii Jolanty Denejko

Bohaterka monodramu opowiada o swojej surowej matce, ojcu, który faworyzuje jej siostrę, młodszym bracie, który zabija starszego brata, wujku, który zmusza ją do małżeństwa i wreszcie o znienawidzonej przez siebie siostrze Antygonie. Występuje Anna Wojnarowska.

Ismena jest młoda, bardzo młoda, jest kimś, kto jeszcze niczego nie przeżył. Ale jednocześnie wszystko zostało już za nią przeżyte. Jest cieniem, mrokiem matki, siostry, brata, ojca, stryja, mężczyzny (…) Ismena żyła życiem na życzenie innych – mówi o spektaklu Jolanta Denejko.

„Medea” Magdaleny Marciniak w reżyserii Eweliny Marciniak (próba otwarta)

Chciałam zrobić z siebie kobietę. Kobietę twoich pragnień. To musi być w zasięgu mojej mocy. Czarodziejka Medea. Godzina dziennie w fitness clubie powinna chyba wystarczyć? Raz w tygodniu masaż. No i oczywiście dieta. Dwa małe posiłki dziennie. Tabletki odchudzające. Jogging. Z każdym dniem coraz dłużej. Eliminacja zmęczenia. Bieganie. Praca. Seks. Maksymalna wydajność. Dwadzieścia cztery godziny na dobę. Potem, może to docenisz? Bieganie. Praca. Seks. Bez zadyszki. Coraz sprawniej. Widoczny efekt. Ciało, w które się inwestuje. Najlepsza inwestycja na przyszłość. Wbrew wszystkiemu. Ciało przeciwstawione starości. Zatrzymane w punkcie granicznym własnego rozwoju. Potem, może być już tylko gorzej. Nie wolno się zagapić.

„Luna” Artura Urbańskiego w reżyserii autora

Historia nastolatki Luny, która zabija koleżankę w wypadku drogowym. Gnębiona wyrzutami sumienia Luna wstępuje do zakonu, gdzie poznaje swojego przewodnika duchowego. Pewnego dnia zostaje przez niego brutalnie zgwałcona. Historia bohaterki staje się tematem programu telewizyjnego. Spektakl w konwencji telewizyjnego show z widownią w studio. Aktorka wciela się w postać bohaterki, piosenkarki, prowadzącego rozmowę w studio i zaproszonych gości. Występuje Karolina Dafne Porcari.

„Jordan” Anny Reynolds i Moiry Buffini w reżyserii Agnieszki Glińskiej

Jest to więzienna spowiedź dzieciobójczyni. „Sharon – grana bez cienia fałszu przez Dorotę Landowską – jest bezbronna wobec własnych wspomnień. Uwikłana w powtarzalną sekwencję czesań i przebieranek na nic nie czeka” - pisał o spektaklu Paweł Goźliński Dorota Landowska za „Jordan” zdobyła nagrodę aktorską na XXXVII Kaliskich Spotkaniach Teatralnych oraz nagrodę jury na XXX Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora w Toruniu.

„Jednocześnie” Jewgienija Griszkowca w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej

W opowieściach Griszkowca o otaczającej nas rzeczywistości, marzeniach, rozczarowaniach nie ma złości, bólu, czy sarkazmu, nie ma odrzucenia życia, ani opluwania świata – jest za to trochę prostoduszno – naiwnego zdumienia nad światem. Teatr Griszkowca określa się mianem „Nowy Teatr Sentymentalny”. Spektakl ma formę rozmowy z widzem o najprostszych pragnieniach, o tym jak ważne jest, żeby „poczuć to, co jest”, żeby „jednocześnie poczuć cały świat”, żeby „było dobrze”. Występuje Paweł Pabisiak.

„Paweł Pabisiak (…) tekst rosyjskiego autora mówi tak naturalnie, jakby sam jeździł rosyjskimi kolejami, pił „Sowieckoje Igristoje” i podróżował w marzeniach do Gruzji. Nie udaje przy tym kogoś innego, przez cały czas jest Pawłem Pabisiakiem, który przyszedł opowiedzieć nam historię pana Griszkowca” – pisał o spektaklu Roman Pawłowski.

Szczegółowe informacje o programie i cenach biletów na spektakle Sztuki Monologu w warszawskim Laboratorium Dramatu (ul. Olesińska 21) znajdziecie na stronie www.labodram.pl.

Ekran w mroku, czyli niemiecki ekspresjonizm z muzyką na żywo

Ekspresjonizm niemiecki zrodził wiele ponadczasowych dzieł filmowych penetrujących zakamarki ludzkiej psychiki. Obejrzenie dzieł najbardziej reprezentatywnych dla tego kierunku, zwłaszcza w nowych aranżacjach muzycznych, stanowić może niezwykłą przygodę intelektualną i estetyczną - zachęcają organizatorzy Ekranu w mroku. Przegląd filmów ekspresjonistów niemieckich z muzyką na żywo odbędzie się w dniach 14-16 maja w warszawskim kinie Świt (ul. Wysockiego 11). Uczestników imprezy czekają również interesujące prelekcje, panel dyskusyjny oraz spotkania z krytykami i twórcami muzyki filmowej.

Dziewięćdziesiąt lat od premiery filmu inicjującego niemiecki ekspresjonizm zmieniły się zasadniczo lęki i niepokoje człowieka oraz kontekst kulturowy, w jakim żyjemy. Pozostało jednak fundamentalne poczucie zagubienia jednostki w świecie, który ją przerasta i skłania niejako do zatraty swej indywidualności. Właśnie ta nasilająca się dzisiaj cecha łączy ducha ekspresjonizmu z nowoczesnością.

Niemiecki ekspresjonizm filmowy wyrósł z atmosfery klęski Niemiec po I wojnie światowej, opisywał powojenny chaos duchowy i ferment panujący w zwyciężonych Niemczech. Powstawała estetyka koszmaru, ekran zaludniły wampiry, duchy, lunatycy, majaczenia chorej psychiki, mroczne twory podświadomości człowieka. Odpowiadała temu zdeformowana i świadomie nierealistyczna scenografia filmów, mająca zgodnie z założeniami ekspresjonizmu oddawać stan ducha bohaterów, których działania nie mają jakiejkolwiek motywacji realistycznej, a oni sami poruszają się jakby w transie czy półśnie.

Datę premiery „Gabinetu doktora Caligari” – 26 lutego 1920 roku – można uznać za datę narodzin światowego kina artystycznego, nakierowanego nie na tanią rozrywkę, ale na kontemplację dzieła sztuki. Jest to zarazem manifest ekspresjonizmu niemieckiego, film, który inspiruje twórców po dziś dzień. W kreowaniu świata przedstawionego w filmie zasadniczą rolę odgrywa scenografia w całości namalowana na wielkich płótnach, ukazując rzeczywistość zdeformowaną, z licznymi krzywiznami, figurami geometrycznymi i narysowanymi cieniami. Mroczna historia doktora Caligari, który stworzył mordercze monstrum może być odczytana jako wyraz nieświadomości zbiorowej ówczesnego społeczeństwa i przeczucia nadchodzącego nazizmu.

Ze strachu przed jutrem w powojennych Niemczech wyrasta również „Metropolis” Fritza Langa – film będący nie tylko perłą w koronie filmowego niemieckiego ekspresjonizmu, ale również dantejskim przeczuciem Auschwitz. Już w kilka lat po premierze filmu scenarzystka Thea von Harbou podda się ideom głoszonym przez Adolfa Hitlera. Dzieło Langa, będące swoistym majstersztykiem scenograficznym zawiera hipnotyzującą wizję społeczeństwa przyszłości podzielonego na dwie klasy – klasa wyższa mieszka wśród olśniewających drapaczy chmur, ludzie zaś z niższej klasy, odziani w identyczne stroje oddani są nieludzkiej pracy, dbając o utrzymanie wielkiego miasta.

I wreszcie ostatni z prezentowanych filmów – „Nosferatu – symfonia grozy” Friedricha Wilhelma Murnaua, film legenda, jedno z najwybitniejszych dzieł kierunku. Jest to opowieść o niosącym śmierć potworze, kolejna skrywana zapowiedź nazizmu, diagnoza lęku i zagubienia jednostki we wrogim świecie. Z kadrów pełnych cieni leniwie sączący się niepokój paraliżuje widza, obrazując wkradający się do uporządkowanego, mieszczańskiego życia pierwiastek obcości i niesamowitości.

Szczegółowy program przeglądu Ekran w mroku:

14 maja (piątek)

19.00 – Muzyka w filmie dokumentalnym – spotkanie z Adamem Kulikiem, dokumentalistą, pisarzem i dziennikarzem TVP Lublin

20.00 – „Gabinet doktora Caligari” (reż. Robert Wiene) – prelekcję przed filmem wygłosi Mikołaj Wojciechowski

15 maja (sobota)

19.00 – Światła, cienie i dźwięki w przestrzenie ekspresjonizmu - panel dyskusyjny z udziałem krytyków filmowych, muzykologów oraz zaproszonych gości

20.00 – „Metropolis” (reż. Fritz Lang) – prelekcję przed filmem wygłosi Mikołaj Wojciechowski

16 maja (niedziela)

19.00 – Muzyka w filmie fabularnym – spotkanie z Maciejem Zielińskim, kompozytorem muzyki filmowej

20.00 – „Nosferatu – symfonia grozy” (reż. Friedrich Wilhelm Murnau) – prelekcję przed filmem wygłosi Mikołaj Wojciechowski

Kompozytorem i wykonawcą muzyki do filmów prezentowanych podczas przeglądu jest Marcin Pukaluk – muzyk multiinstrumentalista (fortepian, organy, syntezator, akordeon, cymbały, instrumenty perkusyjne).

W jego podejściu do muzyki uderza prostota środków, przejrzystość formy, oraz radykalna selekcja dźwięków. Cechy te wpisują go w powstały w latach 60. nurt minimal music. Artysta nie kryje zresztą źródeł swoich inspiracji, podając nazwiska takich kompozytorów jak: Steve Reich, Philip Glass, Henryk Mikołaj Górecki czy Wojciech Kilar. Jego kompozycje łączą w sobie głęboką fascynację przestrzenią, wyrażającą się w dbałości o warstwę brzmieniową utworów, umiejętne operowanie nastrojem oraz wyczucie filmowego dramatyzmu.

Bilety w cenie 8 zł i 5 zł (ulgowy) do nabycia w kasie kina Świt. Więcej informacji dotyczących programu Ekranu w mroku znajdziecie na stronie www.ekranwmroku.pl. Serdecznie zapraszamy!

Święto Niemego Kina po raz ósmy w Iluzjonie!

W dniach 15-18 kwietnia na ekranie Iluzjonu Filmoteki Narodowej królować będą nieme filmy z muzyką na żywo. 8. edycję Święta Niemego Kina zainaugurują dzieła związane z 90. rocznicą bitwy warszawskiej – „Dla Ciebie, Polsko” oraz „Cud nad Wisłą”, w których wystąpiły największe gwiazdy ówczesnego kina – Jadwiga Smosarska i Kazimierz Junosza-Stępowski. Muzycznie seanse zilustruje zespół Horny Trees. W programie znalazło się ponadto dziewięć filmów będących ekranizacjami literackich pierwowzorów, krótkometrażowe produkcje z nurtu kina awangardowego, wczesne burleski Charliego Chaplina oraz filmy reklamowe z udziałem boskiej Grety Garbo. Impreza będzie także okazją do przypomnienia polskiej publiczności Staci Napierkowskiej.

Tytuły takie jak „Zabójstwo księcia Gwizjusza” (1908) uznane przez D.W. Griffitha i Carla Dreyera za arcydzieło, „Gdy zmysły grają” (1924) z Gretą Garbo w reżyserii Mauritza Stillera czy „Hamlet” (1920), w którym w tytułowej roli wystąpiła Dunka – Asta Nielsen zwana muzą kina niemego (wspaniała aktorka dramatyczna, obdarzona niezwykłą jak na owe czasy zdolnością łączenia wielkiego aktorstwa teatralnego z doskonałym wyczuciem języka filmu), wskazują na wzajemne przenikanie się sztuk obecne w kinie od samych jego początków.

W związku z faktem, że jedyną polską aktorką niemego kina o międzynarodowej sławie jest Pola Negri, organizatorzy 8. Święta Niemego Kina postanowili przedstawić niemal zupełnie nieznaną – Stacię Napierkowską, która jako tancerka i aktorka zapewniła sobie znaczącą pozycję w kinematografii francuskiej oraz włoskiej. W trakcie przeglądu zostaną pokazane trzy spośród prawie dziewięćdziesięciu filmów, w których aktorka zagrała w latach 1908-1926: „Dzwonnik z Notre Dame” ( 1911), „Max przeciwnikiem Tartarina” (1912) oraz „Bracia Zemganno” (1925).

W Iluzjonie pojawią się również krótkometrażowe filmy należące do nurtu awangardy filmowej lat 20. – m.in. „Balet mechaniczny” Fernanda Légera i Dudleya Murphy’ego (1924), „Gorączka szachowa” Wsiewołoda Pudowkina i Nikołaja Szpikowskiego (1925) czy „Pies andaluzyjski” Luisa Buñuela (1928).

Więcej informacji na temat repertuaru 8. Święta Niemego Kina znajdziecie tutaj. Sprzedaż biletów rozpocznie się już 8 kwietniaw kasie Iluzjonu (Al. Niepodległości 213, wejście A) na półtorej godziny przed pierwszym seansem. Serdecznie zapraszamy!

Mariusz Lubomski w CBA: Rozdajemy bilety!

Tym razem poszerzamy horyzonty o wydarzenia muzyczne. Już 11 marca (czwartek) o godz. 20.30 w Centralnym Basenie Artystycznym w Warszawie (ul. Marii Konopnickiej 6) odbędzie się koncert Mariusza Lubomskiego promujący jego nową płytę „Ambiwalencja”. Artysta tworzy specyficzny rodzaj piosenek o charakterystycznym akustycznym brzmieniu, korzystającej z rytmów bossa nowy, rytmów karaibskich i pieśni cygańskich, klasycznego bluesa z elementami funky, garażowego undergroundu, ostrych rockowych brzmień i piosenek aktorskich, klimatu francuskich kabaretów i nowojorskich klubów jazzowych, songów Weila-Brechta i Toma Waitsa.

„Ambiwalencja” to nowy, pierwszy od lat pełny premierowy program. Krótko mówiąc – znakomity, z odpowiednimi proporcjami liryzmu i autoironii, manifestów własnej niezależności i przymrużeniem oka, z niekłamanymi emocjami a zarazem dystansem do siebie. Lubomski – artysta dojrzały jest w pełni przekonujący, a zarazem potrafi skupić na sobie uwagę publiczności. Potrafi tak opowiadać, w większości nieznanymi wcześniej piosenkami, że publiczność słucha go jak w natchnieniu.

W jego śpiewaniu jest dziś chyba jeszcze więcej niż kiedyś melancholii i – pełnego uroku – dekadenckiego klimatu

Mamy dla Was pojedyncze zaproszenia na koncert Lubomskiego w CBA! Wystarczy wysłać maila na adres redakcja@recenzenci.pl wpisując w temacie hasło „Mariusz Lubomski w CBA”. W treści mila należy podać swoje imię, nazwisko i numer telefonu. Na zgłoszenia czekamy do 9 marca. Zwycięzcy zostaną poinformowani drogą mailową o sposobie odbioru nagrody.

Bilety na koncert Mariusza Lubomskiego są do nabycia w kasie CBA (cena: 35 zł /40 zł). Rezerwacje pod numerami (22) 339 07 60 i (22) 339 06 08 lub na rezerwacje@basen.art.pl

Jeszcze raz serdecznie zapraszamy!

Zagraj to jeszcze raz, Kuba

Na kulturalnej mapie Warszawy pojawiło się ostatnio nowe miejsce – Teatr 6. piętro. Jego założycielami są aktor Michał Żebrowski i reżyser Eugeniusz Korin. Teatr ma swoją siedzibę w Sali Koncertowej na szóstym piętrze PKiN. Prowokować do myślenia, nie nudząc. Wzruszać, nie popadając w ckliwość. Bawić, nie błaznując. – to podstawowe cele tej placówki. Trzeba przyznać, że pomysł na inaugurację jest świetny: w sztuce Woody’ego Allena na deskach Teatru 6. piętro zadebiutuje… Kuba Wojewódzki. Celebryta powinien przyciągnąć tłumy na spektakle „Zagraj to jeszcze raz, Sam” (premiera już 6 marca). Chapeau bas panowie, świetny chwyt marketingowy!

„Zagraj to jeszcze raz, Sam” to najczęściej wystawiana sztuka Allena, w której w mistrzowski sposób połączył on dwie najważniejsze cechy swojego talentu – uniwersalny, ponadczasowy humor inteligentnego obserwatora z liryzmem znerwicowanego wrażliwca z Nowego Jorku.

W historii poszukiwania miłości swego życia przez krytyka filmowego Allana Felixa (debiutujący w teatrze Kuba Wojewódzki), porzuconego przez swoją żonę Nancy (w tej i w jeszcze ośmiu innych rolach kobiet Allana – Małgorzata Socha), zakochującego się przypadkiem w żonie swojego najlepszego przyjaciela, przystojnego biznesmena Dicka (Michał Żebrowski), ślicznej, lecz znerwicowanej Lindzie (Anna Cieślak), którą uwodzi przy pomocy i według wskazówek swojego idola filmowego, legendarnego amanta czarnych kryminałów Humphreya Bogarta, schodzącego do niego w tym celu z ekranu (w tej roli legendarny Daniel Olbrychski) – w historii tej przeplatają się wszystkie najważniejsze tematy i fascynacje Allena – kinem, Nowym Jorkiem, muzyką, seksem, miłością i przemijaniem.

Reżyserii sztuki podjął się oczywiście Korin i – jeśli wierzyć zapowiedziom – wraz z elektryzującą widzów obsadą aktorską zamierza stworzyć spektakl, który jest swoistym hołdem twórczości mistrza przewrotnych komedii. Przyznam szczerze, że ciekaw jestem, co wyjdzie z tego swoistego eventu teatralnego. W kategorii czysto komercyjnej – zapowiada się ogromny sukces.

„Zagraj to jeszcze raz Sam” otworzy w Teatrze 6. piętro cykl Miłość, zdrada i wybaczenie według Woody’ego Allena. Ponadto na deskach zagoszczą zabawy z tekstami Fredry (Fredro Boyem) oraz monodramy napisane specjalnie dla teatru przez zaproszonych do współpracy dramatopisarzy. Więcej informacji dotyczących repertuaru i cen biletów znajdziecie na oficjalnej stronie Teatru 6. piętro.

Złóż Almodóvarowi życzenia urodzinowe!

Już 25 września na ekranach polskich kin pojawią się „Przerwane objęcia” – najnowsza produkcja Pedra Almodóvara. Dzień wcześniej reżyser będzie obchodził swoje 60. urodziny. Z tej właśnie okazji na oficjalnej, polskiej stronie filmu dystrybutor Gutek Film stworzył zakładkę „Urodziny Almodóvara”, gdzie w specjalnym formularzu można napisać swoje życzenia urodzinowe dla hiszpańskiego mistrza.

To nie jedyna forma uczczenia jubilata – również 24 września, w całej Polsce, odbędą się specjalne pokazy przedpremierowe „Przerwanych objęć”.

Co więcej, można również wygrać wyjątkowy upominek od samego Pedra Almodóvara. Jak informuje dystrybutor:

Prezenty te zostaną rozlosowane wśród widzów, którzy obejrzą „Przerwane objęcia” w dzień urodzin mistrza (24 września) lub w premierowy weekend (25-27 września), zachowają bilet kinowy oraz złożą życzenia solenizantowi on-line za pośrednictwem strony filmu.

Sylwetki Pedra Almodóvara chyba nikomu nie trzeba przypominać, to jeden z najpopularniejszych twórców filmowych na świecie. Również w Polsce ma wyjątkowo wiernych fanów. Jego cztery ostatnie dzieła – „Volver”, „Złe wychowanie”, „Porozmawiaj z nią”, „Wszystko o mojej matce” – stawały się w naszym kraju kasowymi przebojami.

„Przerwane objęcia” – już siedemnasty film fabularny Almodóvara – to historia zakochanej kobiety i opętanego miłością do niej mężczyzny. Lena (Penélope Cruz) i Mateo (Lluis Homar) szaleńczo zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Mateo jednak nie wie, że Lena jest narzeczoną wpływowego milionera, który zrobi wszystko, by zatrzymać ją przy sobie. Nie wie też, że nocami bywa luksusową prostytutką…